Strajk komunikacji miejskiej w sierpniu 1980 r.
-
znałem historię
ale bez takich szczegółów.Dzięki.
-
czyli co ...
to jakaś bujda?
"Gdy raptem przerwano zasilanie trakcji tramwajowej wszystkie tramwaje które wyjechały na miasto stanęły. Krzywonos porzuciła swój tramwaj i poszła do stoczni."
-
@ Leszek.sopot
Ciekawe uzupelnienie aktualnych wydarzen.
Dzieki!
Jak w fimie "Dom zly" - Prawda? Nie ma takiej.
Albo przynajmniej nie wiadomo, ktora nia jest i w ilu procentach.
-
leszku
Piszesz, że tramwajarze odwołali Krzywonos już we wrześniu 1980 ze składu MKZ.
Słyszałem też, że Alina Pieńkowska spowodowała, że Krzywonos została usunieta ze struktur kierowniczych S.
Czy to prawda, a jeżeli tak to dlaczego ją wyrzuciła.
-
Panie Leszku,
dziękuję, choć nie będę nigdy umniejszał roli p. Krzywonos. Ten post powinien stać się w Salonie polem do dyskusji.
Wydaje się, że teraz każda krytyka pani Krzywonos albo dyskusja z jej rolą w strajku, to będzie zamach na Solidarność i zawłaszczanie.
Pozdr.
-
Czyli Krzywonos to raczej łamistrajk?
Nie ona zatrzymała tramwaj, ale wyłączyli zasilanie trakcji, aby zatrzymać łamistrajków!
-
potwierdza to też Wyszkowski
Krzysztof Wyszkowski: Kierownikiem ruchu strajkowego w gdańskim WPK nie była Henryka Krzywonos, a Zenon Kwoka.
Zenon Kwoka – Wikipedia, wolna encyklopedia
pl.wikipedia.org
Zenon Kwoka (ur. 1954 w Gdańsku) – działacz NSZZ Solidarność, delegat na I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Solidarność w 1981.
-
@
"Podczas nocnego spotkania postanowiono, że „WPK nie zakończy strajku bez Stoczni, a Stocznia bez WPK”. "
To jednak Wałęsa nie zakończył strajku 16 sierpnia 0 16?
Krzywonos jak wpadła na salę krzycząc: "Sprzedaliście nas, teraz nas rozgniotą jak pluskwy" to jasno dała do zrozumienia, że walczy o swoja skórę.
-
@Leszek Sopot
"Staraj się wierna być ruinom
I nadpalonych kartek strzeż,
Jeżeli one gdzieś zaginą,
Zaginie wszystko, o czym wiesz" - śpiewał Jacek Kaczmarski
Dziękuję i pozdrawiam
-
pięknie.
Historia to nie patetyczna egzaltacja. Historia to zbiór przypadków, w ktorych trzeba umiec zachować bystrość umysłu. Ładnie odbrązowiający kawałek historii...
-
@palnick
Krzywonos miała już za pewną sprawę, o której nie będę pisał - bo skoro wówczas postanowiono tego nie nagłaśniać, to tym bardziej teraz - miano wyrzucić poza bramę stoczni w czasie strajku. Henia jednak godnie się zachowała i do końca strajku była pełna poświęcenia. Nic nie wiem, aby później doszło do czegoś nowego w MKZ. Przypuszczam, że Alina po prostu liczyła się ze zdaniem tych, którzy strajk faktycznie w WPK zrobili, albo chodziło o tę sprawę ze strajku. Krzywonos była znakomitym symbolem strajku - taka "młoda Walentynowicz" - prosta tramwajarka z nieciekawą przeszłością (coś by o tym mógł opowiedzieć Andrzej Michałowski, filar podziemnego druku w Regionie w stanie wojennym, który mieszkał piętro nad nią w bloku), bojowa i jakby pozbawiona strachu. Nadawała się do stworzenia legendy, jak to młoda kobieta zatrzymała tramwaje i rozpoczęła strajk komunikacji. Jest to fajny scenariusz do filmu, nadawał się do lansowania "S" jako ruchu robotniczego. Ten mit mógłby "S" służyć nadal, ale warto też pamiętać jak było na prawdę. Jak to się mówi... film filmem a życie życiem.
-
a na forum kraj GWna
twoi kumple napisali, że teraz kłamiesz, bo cię do Gazowni nie przyjęli. A zaliż to prawda?
"najpierw smutny przypadek kasi.kasi -kataryny a teraz dowiaduję się że sopocki
leszek trzyma z wyszkowskim i z gwiazdą ,ale chłopina upadł
dobrze że basia.basia trzyma fason
jednak miałem przed laty nosa co do krzywonos a teraz co do palikota.
ciekawa rzecz. krzywonos ma męża zomowca. podobno to jest super małżeństwo "
http://forum.gazeta.pl/forum/w,28,115950725,115967202,Re_Tia_A_leszkowi_z_Sopotu_nie_dali_roboty_w_G.html
-
dziekuje
za ten artykul
-
@leszek.sopot
"Henryka spędzała w Stoczni sporo czasu, ale nie zawsze była w stanie, powiedzmy, rejestrować sytuację i musiałem nawet w takiej sprawie ostro interweniować."
Upijała się?
-
autor
W jaki sposób można potwierdzić, że to prąd wyłączono, a nie Krzywonos zatrzymała tramwaj? Jest jakieś źródło pisane, jakaś relacja świadka na necie, cokolwiek? To ważne, bo mając coś takiego, można bronić swojej racji. A inaczej - ja uwierzę w to co tu napisano, ale znajdą się tacy co nie uwierzą i bedą mówić że "PiSiaki znalazły haki".
-
@leszek.sopot
Komu jak komu, ale ja Tobie wyjątkowo mocno ufam jeśli idzie o relacje z tamtych czasów. Ale zastanawiam się, czy nie za szybko przypisujesz najniższe pobudki tej Pani jeśli idzie o udział w stoczniowym strajku. Czy są jakieś mocniejsze na to dowody, niż tutaj przedstawione przesłanki?
-
Autor
Ważny tekst. Dzięki.
-
@leszek.sopot
Ciekawa opowieść o tamtych dniach.
Dziękuję bardzo i serdecznie pozdrawiam.
-
leszek.sopot
Powiem szczerze, że ta relacja nie brzmi wiarygodnie.
Henryka wyjeżdża z zajezdni jako łamistrajk. Ale gdy tramwaj staje, ona idzie do stoczni i tam zostaje członkiem komitetu strajkowego.
Dlaczego? Masz jakąś hipotezę, która tłumaczyłaby takie zachowanie?
-
dzieki
ale jak widac to sie w "mediach" nie przebije, Krzywonos bedzie tak samo krecic jak Walesa, chyba ze musi...
-
@palnick
O tak, to ciekawe - zwlaszcza w obliczu dosc uzasadnionego przypuszczenia, ze legenda H. Krzywonos, bedzie sie probowalo przykryc legende A. Walentynowicz.
Niech ludzie mowia. Musimy wiedziec jak najwiecej i niech kazdy sobie sam wyrabia opinie.
Kaska
-
@leszek.sopot
Henryka wyskoczyla przed szereg i sama o sobie przypomniala. Zrobila to w mocno upolityczniony sposob i w tym momencie skonczyla sie dla niej naturalna ochrona dyskrecji, do jakiej maja prawo ci, ktorzy z dzialalnosci publicznej sie wycofali.
Jezeli pila ( a tyle mozna bylo sie domyslic juz w tego co sama o sobie mowila w emitowanym niedawno materiale), to oczywiscie NIE jest powod do calkowitego skreslania jej, zwlaszcza, ze wiele wskazuje na to, ze z tego wyszla i niejako o d r o b i l a organizujac dom dla zagubionych w zyciu dzieci. Ale przy okazji tego picia mogly miec miejsce rozne inne zachowania, poprzez ktore d z i s mozna nia manipulowac, podpuszczac, straszyc ujawnieniem.
Naprawde, nie rozumiem po co zrobila z siebie takie widowisko, po co opowiada glupoty, jak ta, ze Jaroslaw Kaczynski nie ma prawa wypowiadac sie w imieniu brata. Przeciez to jakies szalenstwo.
Kaska
Kaska
-
@Pyzol, Wyborcza przed chwilą udostępniła
swój reportaż o pani Krzywonos z 1995 r.
Ciekawy, proszę:
link
Od tamtej pory p. Krzywonos wychowała jeszcze kilkoro dzieci. W sumie wychowała piętnastkę.
-
@Pyzol
Ale szaleństwem jest także, jak Jarosław opowiada o ogromnej roli swojego brata w Strajku Sierpniowym, a zwłaszcza o tym, jak pokrzyżował machinacje Geremka i Mazowieckiego.
Po co opowiada głupoty?
-
@Jacek Jarecki
Świadka? Ale czy autor bloga brał udział w strajku w zajezdni? To w zajezdni odcięto zasilanie? Autor przy tym był? Jeśli nie był, od kogo się dowiedział?
Ja wierzę, ale jeśli będę w dyskusji z oponentem chciał podważyć jedyną słuszną opinię o pani Henryce, muszę mieć w ręku twardy argument. Przecież w tej chwili można to zbić prostą repliką, że to PiSowskie oszczerstwo wymyślone naprędce. Błagam, nie traktujmy naszych oponentów tak, że po prostu coś powiemy, a oni uwierzą. Każdy argument musi być na maksa potwierdzony.
Autorze, wielka prośba ode mnie o szczegóły sformułowana na początku tego komentarza.
-
@ Otto
Ciekawy ten link.
"Prowadziła "piętnastkę". Choć nikt jej o to nie prosił, pod gdańską operą wysadziła pasażerów. Pustym tramwajem zjechała do zajezdni.
Potem szło siłą rozpędu. Tramwajarze wybrali ją przewodniczącą komitetu strajkowego, posłali do stoczni. Pod bramę nr 2 przyjechała zakładowym żukiem na sygnale."
A juz bombowe sa jej urodziny.
"Urodziła się w olsztyńskim więzieniu. Był rok 1953.
Ojciec to człowiek, który wprowadził do jej domu legendę i nieszczęście: w czasie wojny zaliczył trzy obozy koncentracyjne, a po wojnie wyroki łącznie na osiem lat więzienia. Za co - Henryka nie wie.
- Ojciec opowiadał o obozach, o czasach stalinowskich nigdy. On był z Wilna, nie lubił czerwonych. Może należał do jakiejś tajnej organizacji, może w knajpie przy kieliszku śpiewał, że nie oddamy Wilna.
Matka - skazana na trzy lata, bo ukrywała poszukiwanego przez milicję męża. Wprawdzie zapewniała, że nie widziała go od wielu miesięcy, lecz o czym innym świadczył brzuch, no i mąż został złapany. Słysząc łomot do drzwi wyskoczył przez okno wprost na funkcjonariuszy. Gdy matka mówiła, że nic o mężu nie wie, milicjanci kuli mu ręce kajdankami."
Trudno o lepsze pochodzenie.
No i komu teraz wierzyc?
-
@wojtek24
Głupoty to ty opowiadasz, pojęcia nie masz o tamtym strajku.
-
@eska
Głupoty to ty opowiadasz, pojęcia nie masz o tamtym strajku.
Akurat mam o nim pojęcie. Byłem wtedy w stoczni przez prawie cały czas strajku.
-
@ Wojtek24
"Po co opowiada głupoty?"
PO CO opowiada glupoty, o tym wszyscy dobrze wiemy. Chociazby z ostatnich wyborow.
Ale jak sprawdzic, co w ktorym szczegole bylo prawda, a co nie?
Bo poki co, na zyciorysy, pani Krzywonos bije pana Kaczynskiego na glowe. I to nawet nie trzeba przytaczac tutaj tej ostatniej biografii politycznej "O takim jednym...".
-
@Moomintroll, ale przeciez i tak wiadomo, co jest najwazniejsze ;)
zglanowała Jarosława, więc jest ZUEM chodzącym i już
-
@Wilkuu
aby potwierdzić wystarczy zapytać tych, którzy strajk w WPK zrobili (wymienieni w mojej notce), a przede wszystkim Zenka Kwokę, który jest autorem 1. Komunikatu MKS, w którym zapowiedziano, że po strajku komitety strajkowe w poszczególnych zakładach pracy przekształcą się w komitety założycielskie wolnych związków zawodowych.
-
Leszku
Rzetelna relacja. Bez aż takich szczegółów opowiadała o tym i Pani Anna.
Wymieniała zasługi kwoki(to nazwisko utkiwło mi w pamieci) .
Ale przede wszuystkim :jeszczeraz wielkie, wielkie dzięki za Twój udział w obecnosci Pani Anny dzisiaj pod Pomnikiem.Jestes WIELKI!
Buźka
-
@leszek.sopot
aby potwierdzić wystarczy zapytać tych, którzy strajk w WPK zrobili
To tylko może wykazać, że wersje Zenka Kwoki i Henryki Krzywonos są różne. Dlaczego są różne i kto ma rację, co do tego ja nie jestem przekonany.
-
@wojtek24
wierz mi, nikogo nie obchodzi do czego ty jesteś przekonany. Naprawdę.
-
@laleczka
Wiesz, Laleczko, jest parę osób na świecie, które to obchodzi. To mi wystarczy, nie oczekuję, że dla wszystkich będę ważny.
-
@wojtek24
Tak, są różne. Henia ma do tego prawo. W moim głębokim poczuciu sprawiedliwości postępuje jednak niewłaściwie przypisując sobie splendor tej, która zatrzymała trójmiejską komunikację. Robi dużą krzywdę tym ludziom, którzy na prawdę to zrobili. Ja nie potrafię być obojętny z niesprawiedliwością. To sprzeczne z moim poczuciem solidarności - także z Henią, ale przede wszystkim z Zenkiem Kwoką.
-
@leszek.sopot
Ale napisałem już wcześniej, że wersja Kwoki nie wydaje mi się wiarygodna.
Henryka wyjeżdża z zajezdni jako łamistrajk. Ale gdy tramwaj staje, ona idzie do stoczni i tam zostaje członkiem komitetu strajkowego.
Dlaczego? Ja tego nie rozumiem. Masz jakąś hipotezę, która tłumaczyłaby takie zachowanie?
-
@wojtek24
Dlaczego została członkiem prezydium MKS? Była bardzo aktywna, w czasie prób podtrzymania strajku zrobiła wiele, aby zatrzymać wychodzących stoczniowców. Była w sali BHP wieczorem, gdy powstawał MKS. Zaproponowano jej, aby została przedstawicielem tramwajarzy. Zgodziła się. Dzień później przedstawiciele strajkujących transportowców chcieli ją odwołać. Borsuk przekonał ich, że się sprawdziła przez minione dwa dni, ulotki ze składem Prezydium MKS zostały wydrukowane i nie należy robić zamieszania. Wszystkim wówczas wydawało się, że najważniejsza jest "sprawa", która nie będzie służyła później do odcinania kuponów. Nikt też wówczas na Wałęsę nie patrzył jak na "wodza" - każdy ze strajkujących był Wałęsą. Liczyli się wszyscy, to był ruch, a nie zasługi jednostek.
-
@wojtek24
wedle GW tramwaj wcale nie stanal:
"Prowadziła "piętnastkę". Choć nikt jej o to nie prosił, pod gdańską operą wysadziła pasażerów. Pustym tramwajem zjechała do zajezdni."
Więcej... http://wyborcza.pl/1,75478,8316944,Henia_tamta___ta.html#ixzz0yDljC1EE
-
@Pyzol
z tą nową legendą montowaną przez nasze "elity" trafiłaś w samo sedno ;-)
-
@Eliott
Jej wersje różnią się z roku na rok. Raz stanęła na przystanku, raz na zakręcie, raz mówi, że zostawiła tramwaj i pobiegła do stoczni strajkować, a innym razem, że wróciła do zajezdni. Spod Opery do zajezdni nie mogła wrócić. Tramwaj to nie samochód.
Wersję Zenka Kwoki potwierdzają wszyscy strajkujący w WPK. Krzywonos w tramwaju byłą sama. Nie jest jej winą, że nikt jej wersji potwierdzić nie może, ale też której?
-
@leszek.sopot
wedle GW to tramwajarze wybrali Krzywonos na swojego reprezentanta:
Potem szło siłą rozpędu. Tramwajarze wybrali ją przewodniczącą komitetu strajkowego, posłali do stoczni. Pod bramę nr 2 przyjechała zakładowym żukiem na sygnale.
Więcej... http://wyborcza.pl/1,75478,8316944,Henia_tamta___ta.html#ixzz0yDpdeuN9
to przynajmniej wersja z 1995. W 2010 mamy nowa wersje, zatrzymala tramwaj i poszla do stoczni....
ktora jest prawdziwa?
-
@leszek.sopot
Nie o to mi chodzi. Dlaczego wyjechała z zajezdni jako łamistrajk, a jak tramwaj stanął poszła do stoczni i została aktywną uczestniczką strajku.
Tu jest sprzeczność.
Tu bym podejrzewał, że Kwoka trochę nagiął prawdę. Trochę dodał. Może niewiele. Ale nie wygląda, żeby była łamistrajkiem. Nie wiem.
-
@otto
W tym reportazu opowiesc o strajku w MZK wyglada nieco inaczej niz opowiesc leszka.
Kto sie myli?
Kto klamie?
Nie wiem.
Kaska
-
@wojtek24
Dlaczego "glupoty"?
Kaska
-
@Pyzol
Dobrze. Nie głupoty. Nieprawdę.
-
@wojtek24
Wojtku, nie była łamistrajkiem bo nie powołano w zajezdni jeszcze komitetu strajkowego, ale strajku całej komunikacji nie rozpoczyna się przerywając samotnie pracę i nie powiadamiając oraz nie namawiając innych pracowników do strajku a jedynie pasażerów - jak twierdzi Krzywonos.
Zenka Kwoki nikt nigdy nie przyłapał na żadnym zmyśleniu.
-
@wojtek24
"W czasie strajku sierpniowego przyjechala do stoczni grupa warszawskich intelektualistow z Tadeuszem Mazowieckim i Bronislawem Geremkiem na czele. Pojechali tam za wiedza i w porozumieniu z episkopatem, a Episkopat niewatpliwie porozumieqal sie w tje sprawie z KC. N alotnisku ich przetrymywano, a potem puszczono - tak jakby wladze sie zastanawialy: wpuscic ich do Gdanska, czy nie. Postanowiono wpuscic. Wiec intelektualisci calkiem legalnie przybyli do stoczni i tam jako "doradcy" odegrali bardzo wazna role w trakcie negocjacji. Tymczasem mnie i kilku innych czlonkow KOR-u zatrzymywano w warszawskich aresztach. Na tym tle miedzy doradcami a obecnymi juz w stoczni ludzmi KOR-u od razu powstalo napiecie. Ludzie zwiazani z KORem domagali sie wpisania na liste nas, wiezniow politycznych, ktorych uwolnienie wladze gwarantowaly w ramach Porozumien Gdanskich. DORADCY UWAZALI, ZE NIE MA CO O NAS KRUSZYC KOPII I ZE NASZA SPRAWE MOZNA ODLOZYC NA POZNIEJ". ( podkr. moje - Kaska).
Wojna pomiedzy KORowcami a w/w ekspertami, ktora rozpoczela sie nieco pozniej, juz we wrzesniu, juz dobrze opracowana w materialach historycznych. WZZty w tym czasie staly po stronie KOR.
Jakie wiec "glupoty" opowiada Kaczynski?????? Takie same jak Kuron ( autor w/w cytatu).
Kaska
-
@Pyzol
Z tym, że Jarosław Kaczyński atakując ekspertów atakuje tym samym prymasa Wyszyńskiego, który żądał od negocjatorów do doprowadzenia za wszelką cenę do porozumienia z władzami. Kaczyński zapomina przy tym także o opinii np. Andrzeja Gwiazdy, który uważa, że strajk bez ekspertów nie zakończyłby się sukcesem bo oni lepiej od członków WZZ i robotników negocjowali ze stroną rządową a ważny był każdy przecinek. Za swoją działalność w czasie strajku w sierpniu Gwiazda był pełen uznania dla Mazowieckiego:
„Mazowiecki był w stosunku do nas lojalny. Nigdy nie wykryłem żadnych jego działań, które by podważały te opinię. Wspólnie opracowaliśmy pewna linię czy też strategię negocjacji z komunistycznymi właścicielami Polski i oni nam pomagali realizować te zamierzenia. Mało kto o tym wie ale wtedy, w poczuciu odpowiedzialności za los kraju, za przyszłość następnych pokoleń my potrafiliśmy siedzieć godzinami dyskutując najmniejsze fragmenty umów a nawet czy postawić przecinek tu czy tam. Baliśmy się zrobić jakiś błąd, który natychmiast zostałby wykorzystany przez przeciwnika, no bo wtedy jak byśmy mogli spojrzeć kolegom w oczy? Spieraliśmy się o przymiotniki, o szyk zdań, wynajdowaliśmy luki we frazach – byle tylko nie zrobić błędu. Wszystkie zdania w naszych postulatach strajkowych rodziły się w prawdziwych bólach porodowych, które często trwały całymi godzinami. Wszystko to prowadziło do szalonych napięć, zszarganych nerwów a przecież rano trzeba było stawiać czoła komisji rządowej i od nowa koncentrować się na każdym słowie, każdej frazie byle tylko nie dać się wywieść w pole. Ja osobiście w czasie takich sesji potrafiłem spalić dziesięć paczek papierosów, w dodatku Extra Mocnych”
-
@Pyzol
Kaczyński mówi coś całkiem innego.
Że Mazowiecki i Geremek chcieli odwieść strajkujących od postulatu powołania wolnych związków, a Lech "miał powierzone zadanie" tych związków bronić. I w dyskusji z Mazowieckim i Geremkiem obronił.
To kłamstwo. Właściwie dwa osobne kłamstwa.
Jedno dotyczy Mazowieckiego i Geremka, a drugie roli i znaczenia Lecha w tym strajku.
-
@wojtek24
Byles przy tym?
Fakt, ze droadcy regularnie straszlac strajkujacych czolgami sowieckimi usilowali "lagodzic" ich zadania jest naprawde zbyt dobrze opisany, abys teraz probowal odwracac kota ogonem.
"W sprawei pierwszego postulatu - uznania WZZ- doradcy przedstawili projekt nowych wyborow do rezymowych zwiazkow branzowychNa moja zdumiona mine szybko oswiadczyli, ze sa przygotowani, iz ten wariant odrzucimy, "niemniej jestesmy zobowiazani, aby go wam przefdstawic ( nie pytalem, kto ich zobowiazal). Nastepnei zaproponowali, aby WZZ-y rejestrowaly sie w CRZZ. Rejestrujac sie, WZZy automatycznie przyjelyby zwierzchnictwo Centralnej Rady Zwiazkow Zawodowych. Mazowiecki zapewnil mnie,z e jest to suwerenna opinia calego zespolu". - wspomina Andrzej Gwiazda, no, ale zalozmy, ze to "wrog" i "klamie" ( jak Kaczynski:)
No to siegnijmy po innego autora:
"( eksperci z Mazowieckim na czele) mieli przeswiadczenie, ze wolne zwiazki to postulat przetargowy ze trzeba je oddalic, ". ( Kuron w "Gwiezdnym czasie" )
Czytaj klasykow, czytaj Kuronia. Patrz, w "Siedmiolatce..." np opisuje jak Leszek Kaczynski posredniczyl pomiedzy nim a Walesa z Mazowieckim i Geremkiem, kiedy powstawal Statut Zwiazku. A Walek dzis twierdzi, ze Kaczynski byl jakims malo znacznym dzialaczem 3 szeregu!
Kaska
Kaska
-
@Pyzol
Byles przy tym?
Tak, byłem. Nie byłem nikim ważnym, nie uczestniczyłem w negocjacjach, ale byłem w stoczni podczas strajku. Lecha pamiętam, także nie miałem wrażenia, że jest kimś ważnym.
Nie wątpię, że Mazowiecki i Geremek przedstawili różne warianty, wygląda na to, że niektóre z obowiązku, nie wiem, czy wobec Prymasa Wyszyńskiego czy kogoś z KC, a może i tak i tak.
Natomiast nie było konfliktu pomiędzy Mazowieckim i Geremkiem a strajkującymi. Nie mieli oni tajemnego planu który chcieli przeforsować. Może przyjechali oni jako mediatorzy, ale szybko stali się doradcami strajkujących.
A Kaczyński mówi tak i tak to jest nieprawda:
To był patriotyzm nadziei, ale przede wszystkim odwagi: stworzyć tego rodzaju organizację w środku komunistycznego imperium, zawrzeć porozumienie, którego istotą była zmiana ustroju. To wymagało wielkiej odwagi. I ta sprawa, już wtedy, 30 lat temu, stała się, także w Stoczni, przedmiotem sporu. Przybyła tam grupa ludzi o znanych nazwiskach, z autorytetem, ludzi - w żadnym razie tego nie kwestionuję - najlepszej woli. Ale mieli oni inny plan, mieli plan kompromisu, który w istocie, gdyby go realizować, okazał się pozorem, który szybko by się rozwiał.
Mój śp. brat miał wtedy zadanie, które było wielkim zaszczytem - reprezentował robotniczą polską odwagę wobec tych ludzi, rozmawiał z nimi, choć przecież sam robotnikiem nie był, ale rozmawiał w imię tych robotniczych, odważnych racji.
Robotnicy chcieli więcej i historia przyznała im rację. "Solidarność" zmieniła Polskę, "Solidarność" zmieniała Europę, "Solidarność" zmieniła świat.
-
do autora
Ale farciara !
Prądu brakło akurat w tym strategicznym miejscu, w którym zablokowała większość linii tramwajowych :-)
Autorze zanim wyślesz bzdury przeczytaj i sprawdź czy rachunek prawdopodobieństwa nie jest czasem nadwyrężony.
-
@2mek99
zejdz czlowieku na ziemie - spojrz chocby co jeszcze kilka lat temu pisala o Krzywonos GW:
Prowadziła "piętnastkę". Choć nikt jej o to nie prosił, pod gdańską operą wysadziła pasażerów. Pustym tramwajem zjechała do zajezdni.
Potem szło siłą rozpędu. Tramwajarze wybrali ją przewodniczącą komitetu strajkowego, posłali do stoczni. Pod bramę nr 2 przyjechała zakładowym żukiem na sygnale.
Więcej... http://wyborcza.pl/1,75478,8316944,Henia_tamta___ta.html#ixzz0yFu1lHXr
Widac golym okiem, ze wersja Krzywonos jest naciagana.... - sama sie gubi w zeznaniach
-
@2mek99
Coś wspominasz o rachunku prawdopodobieństwa?
A po 10 kwietnia też na to zwracałeś uwagę?
To spróbuj, bo pewnie mocny w tym jesteś(ja nie)i oblicz: odejmij kraje typu Kongo i "wrzuć" do obliczeń loty vipowskie, nagromadzenie w jednym locie takiego składu osób, jak 10 kwietnia, ilość wypadków samolotów vipowskich w stosunku do ilości lotów, ilość osób które zginęły, przypadki, gdy wszystkie osoby giną itp- wyjdzie pewnie, że prędzej trafisz w pięciu kolejnych losowaniach szóstkę w totolotka...
-
@KaZet
Tu nie ma żadnego prawdopodobieństwa.
Mgła - w takich warunkach lądowanie w zasadzie równa się katastrofie.
Piloci - skopani już przez prezydenta i wyzwani od tchórzów, bali się kolejnej połajanki
Genarał - swoje stanowisko po katastrofie CASY zachował dzięki protekcji Szczygły i prezydenta. Musiał się jakoś odwdzięczyć. A lotnictwo wojskowe staczało się od jakiegoś czasu przy jego udziale.
-
@2mek99
Jezu, to jakaś epidemia- skąd tacy jak ty się biorą?
-
@KaZet
A skąd się biorą tacy jak Ty.
W koło tylko zamach, Tusk, Putin.
-
@2mek99
Mgła - w takich warunkach lądowanie w zasadzie równa się katastrofie.
Piloci - skopani już przez prezydenta i wyzwani od tchórzów, bali się kolejnej połajanki
Genarał - swoje stanowisko po katastrofie CASY zachował dzięki protekcji Szczygły i prezydenta. Musiał się jakoś odwdzięczyć. A lotnictwo wojskowe staczało się od jakiegoś czasu przy jego udziale.
Łykasz wszystko równo - jak leci....
I żadnych wątpliwości.
Rzeczywiście: skąd się tacy biorą?
-
@2mek99
Czy ja coś wspominałem o Putinie, Tusku, czy zamachu.
Ech, lemingi to zawsze mają trudności ze...
To tłumaczę, jak młodemu, wykształconemu etc .
Wyjechałeś do autora z rachunkiem prawdopodobieństwa, to próbowałem ustalić, czy zawsze w sprawach spornych, uczciwie(?), na ten rachunek oglądasz się.
Dotarło?
Jestem sceptyczny.
-
@wojtek24
"Kaczyński mówi coś całkiem innego.
Że Mazowiecki i Geremek chcieli odwieść strajkujących od postulatu powołania wolnych związków, a Lech "miał powierzone zadanie" tych związków bronić. I w dyskusji z Mazowieckim i Geremkiem obronił.
To kłamstwo. Właściwie dwa osobne kłamstwa.
Jedno dotyczy Mazowieckiego i Geremka, a drugie roli i znaczenia Lecha w tym strajku."
A kim pan był w czasie strajku? Był pan stoczniowcem czy kimś innym? Od kogo ma pan wiedzę, jak wyglądały negocjacje? Brał pan w nich udział?
Stwierdził pan, że są tu dwa kłamstwa i próbuję ustalić na jakiej podstawie pan tak sądzi. Będę wdzięczny za odpowiedź.
-
> Autor
"W moim głębokim poczuciu sprawiedliwości postępuje jednak niewłaściwie przypisując sobie splendor tej, która zatrzymała trójmiejską komunikację. Robi dużą krzywdę tym ludziom, którzy na prawdę to zrobili. Ja nie potrafię być obojętny z niesprawiedliwością."
Hmm. Można zamknąć oczy i ze 100% pewnością stwierdzić, iż każdy, kto dziś stoi tam, gdzie wtedy stało ZOMO, postępuje niewłaściwie i niesprawiedliwie. Czy to p. Krzywonos, czy to Wałęsa, czy n.p. Borusewicz?
Oni nie błądzą, oni stają po prostu po stronie zła. Znasz może mechanizmy takich zachowań? Przeszłość, pazerność, głupota? Co rządzi tymi ludźmi? Czy to na pewno tacy sami bohaterowie tamtych czasów, jak n.p. ś.p. Anna Walentynowicz, albo Gwiazdowie, albo rzesza dziś zupełnie bezimiennych, skromnych, zapomnianych, którzy nie dają się zwabić?
-
@grazss
Nic nie łykam. Skąd się biorą tacy, którzy z najprostszych sytuacji wycisną zawsze jakiś spisek.
Myślę logicznie. Kto by zyskał zakładając, że był to zamach?
Putin - robić zamach na swojej ziemi - idiotyzm.
Tusk - po co? I tak wygrywa wszystko w cuglach.
W zasadzie jedynym wygranym był Jarek.
Gdyby nie katastrofa właśnie mielibyśmy wybory, które Lech Kaczyński przegrałby z kretesem. A tak były wybory, przy maksymalnej mobilizacji PIS plus element współczucia i 47% poparcia. No i jeszcze brat na Wawelu.
-
@2mek99
Czlowiek do ktorego odpowiadasz nie mowil nic o zamachu. No ale coz, skoro nie potrafimy rozmawiac, to sobie cos wmawiamy, a potem rzucamy argumentami. Nikt nie szuka zamach (nawet Rydzyk). Ja tylko dodam, ze kazdy (nawet z podstawowym wyksztalceniem) wie, iz nie mozna byc sedzia we wlasnej sprawie (MAK). Dzis okazuje sie, ze mozna. Ktos odpowiedzial tylko na twoj rachunek prawdopodobienstwa, a ty juz uprawiasz erystyke. Nie lubie ludzi, dla ktorych glowna wartoscia w sporach jest jego wygranie, a nie sluchanie argumentow.
-
@2mek99
Jarosław Kaczyński stracił najbliższą rodzinę: brata, bratową (osobista klęska).
Stracił kilku kluczowych współpracowników (klęska zawodowa).
Pogrążony w emocjonalnej traumie powoli spycha siebie i swoje ugrupowanie na margines.
Ale to jednak on zyskał najwięcej. Bo "prawie" wygrał wybory i brata mu dobrze pochowali.
Czy Ty czytasz co piszesz i słuchasz co mówisz?
Chciałbyś życzyć komuś bliskiemu TAKIEGO sukcesu?
-
dzieki za notke
A czy moglby pan napisac jak wygadal udzial echa Kaczynskiego w strajku bo bardzo rozne informacje na ten temat padaja - od przypisywania mu glownej roli do twierdzenia ze byl w stoczni tylko przez chwile
-
Komentarz z lubczasopisma: SenSito
a ten JEJ tramwaj
to pewnie CZERWONY był!
-
@pimpidelko
Lech Kaczyński nie wszedł w skład komisji ekspertów MKS, ale w negocjacjach pomagał. Jak znacząca była to pomoc nie wiem bo przy tych rozmowach toczonych w gronie ekspertów i członków Prezydium MKS nie byłem. Bogdanowi Lisowi coś się chyba pomieszało, że twierdzi, że Lech Kaczyński był tylko godzinę na strajku. Znam kilka relacji sprzed lat, w których jest mowa o tym, że był na strajku przez wiele dni i podpowiadał w negocjacjcach dotyczących spraw pracowniczych. Jarosław Kaczyński w święto "S" wyolbrzymiając rolę Lecha w strajku i usiłując poniżyć innych doradców zrobił swojemu bratu krzywdę - zresztą nie pierwszy raz.
-
@Pyzol
Tego się najbardziej obawiam - przykrycia wielką babą tej małej, schorowanej kobiety, śp. Anny Walentynowicz.
-
@wojtek24
A czy zawsze musi byc wg logiki "A u was bijut Negrow"?
-
@Moomintroll
Aha, czyli na dzisiaj obowiązującą wersją "najlepszego pochodzenia" jest to przytoczone przez Ciebie...
Jak wersja jutro?
Dzieciaka uratowanego z getta - znowu - jak za czasów Geremka?
-
@KaZet
Jak to skąd?
Nie wiesz?
Z nieprzebranych szeregów polijeznych id...
-
Komentarz z lubczasopisma: SenSito
@Cezary Krysztopa
Cezary, najbardziej "zabawne" jest to, że tramwaj nr 15 nie jeździł przy stoczni i nie skręcał z Marksa (dziś Hallera) przy Operze w stronę Gdańska lecz w stronę Oliwy.
-
@MisQot
Jutro dobre pochodzenie, to bedzie znowu arystokratyczne. I ladne nazwisko. Lanckoronski brzmi dobrze.
Ja tylko tak. Jezeli juz mowimy o Krzywonos kontra Kaczynski, tu urodzona w wiezieniu, ojciec jakis bojownik sciagny przez bezpieke, a u Kaczynskiego w jego wlasnej ksiazce ojciec, ktory za Bieruta byl przedsiebiorca, splajtowal, potem dostal posade na uczelni, jezdzil na kursa za granica, pracowal na Bliskim Wchodzie na kontrakcie.
To mysle gora piec sekund, komu bardziej wierzyc.
-
@ Leszek.Ssopot
"Znam kilka relacji sprzed lat, w których jest mowa o tym, że był na strajku przez wiele dni i podpowiadał w negocjacjcach dotyczących spraw pracowniczych."
Ano. Tak pisze wlasnie Lech K. w "Albafecie Braci Kaczynskich" (ksiazka jeszcze z najlepszych czasow Braci K., wiec pewnie w miare szczera) od strony 118.
Ze szczegolami. Co robil przez te dni (plan B na wypadek nieuznania postulatow), gdzie spal, gdzie i co jadl, z kim sie spotykal, kto go lubil, a kto mu zamykal drzwi przed nosem. Ze raz go zapraszano na posiedzenia, a drugim razem wypraszano.
Polecam wszystkie ksiazki Braci Kaczynskich i ksiazki o Braciach Kaczynskich.
-
@nord.pl
Który to Amstern? Wojtek?
-
@MisQot
Poldek.
-
@Pyzol
"Jezeli pila ( a tyle mozna bylo sie domyslic juz w tego co sama o sobie mowila w emitowanym niedawno materiale),(..)"
Drobny szczegół - na terenie stoczni była ścisła prohibicja i tłuczono wszystkie flaszki ...
-
@Moomintroll, nie wspominając o tym, że Kaczyński nikogo nie wychował
i generalnie nie ma pojęcia o prawdziwym życiu i biedzie
A pani Krzywonos zapewniła dom i wychowanie bardzo wielu dzieciakom
-
@Moomintroll
"Bo poki co, na zyciorysy, pani Krzywonos bije pana Kaczynskiego na glowe".
Zróbmy ją zatem prezydentem. Gwiazdą TV, premierem,świętą i co komu się jeszcze żywnie podoba. Gdyż pani miała wielkie cojones, wyskoczyła na scenę, a że to co powiedziała to nijak do wystąpienia Jarosława się miało, to nieważne. Dostał za całokształt. Ech ! I trolle z was marne , zwykłe gównojady.
-
@kedar444
Demokracji może nie spodobać się pani Henia, ale nadaje się na celebrytkę w stylu "SuperHenia", "z Henią w kuchni" lub podobne.
-
@jocek
Ano byla....
Ale nie wszystkie flaszki znajdywano.
Kaska
-
@leszek.sopot&wojtek 24
za wersja leszka moze przemawiac to co sama krzywonos mowi w reportazu z 95 o swojej sytuacji w tamtym czasie. bardzo duzo pracowala bo pomagala matce utrzymac dom, zazdroscila kolezankom sukienek (na ktore musialaby by pracowac bog wie ile), itd. bardziej wiarygodne wydaje sie ze osoba w takiej sytuacji wyjedzie w trase niz rozpocznie strajk.
zwlaszcza ze jak mowi czytala ulotki opozycyjne, ale zaraz wylatywaly jej z glowy...
-
@Pyzol
Mnie Henryka mało inspiruje ale ............
skoro już sugeruje się , ze podczas strajku "dawała w szyję" - to prosiłbym jakiś tekst o tym ale WAŻNE sprzed wystapienia 30 sierpnia 2010 .
Wtedy dam wiarę,że to historia a nie pistoria - czyli wspomnienia na zamówienie bieżące.
-
@ Tyche44
Zrob ja czym chcesz, mnie interesuje tylko przeszlosc tej pani. I tylko w sensie dociekania prawdy.
Jak to bylo z pania Krzywonos i jej tramwajem, bo juz tu w jednym watku mamy wersji pol tuzina?
I jak to bylo z Lechem Kaczynskim w stoczni, bo tez juz wersji pol tuzina. A ja jeszcze starszych ksiazek Jaroslawa Kaczynskiego nawet do reki nie wzialem.
A w sumie calkiem prosta sprawa. Swiadkowie jeszcze zyja. I kazda gazeta powinna sie rwac o ten temat i te prawde.
-
Zaczęło sie jak u Hichcocka .
Z tego co ja pamiętam to podczas strajku się nie piło i pilnowały tego największe szklanki zakładowe .
SB bardzo by chciało,żeby było inaczej dlatego tak wszyscy się pilnowali,żeby nie było argumentów.
Dobrze by było żeby nie szafować argumentami tego domu dziecka, bo pani Henia już wybudowała swój dom w szwajcarii kaszubskiej , a dzieci rozpuściła w świat .
Myśle ,że pani Henia nie tylko do sejmiku z PO, ale do sejmu RP, wszystko nabrało rozpędu i Pieńkowska nawet ożyła w GW, wszystko przed nami.
Jak mówił Antek w Chłopach: Chceta ja na tronie posadzić , to ją sobie posadźta,
mnie tam jedno.
-
@lestat
na pewno na strajku nie piła i takie pomówienia pod jej adresem to potwarz.
-
@Hodong
Teraz to już zaczyna być śmiesznie - Rydzyk nie szuka zamachu?
Poczytaj jego gazetę z tamtego okresu. Co dzień jakiś "ekspert", twierdził, że a to stuczna mgła a to złe naprowadzanie itd.itp.
-
@predator
Jarek jest chyba pogrążony w tej traumie od co najmniej 5 lat. Ja nie widzę w nim żadnej zmiany od czasów gdy swoich przeciwkników postawił obok ZOMO, Rokitę oskarżył o "morderstwo". Jad sączył przed katastrofą i teraz z 2 miesięczną przerwą na kampanię.
Ja mu po ludzku współczuję ale na robienie z Lecha "świętego" tylko dlatego, że zginął w katastrofie samolotowej się nie godzę. Nawet Staniszkis gdy ją zapytano dlaczego Lecha pochowano na Wawelu potrafiła wyjąkać, że dlatego bo zginął w katastrofie.
-
@leszek.sopot
ale jak widzisz ktoś sobie o tym przypomniał po 30 latach i trzy dni po tym co 30 sierpnia .
Wcześniej takich tekstów nie było.
Przykre to.
-
@wasyl ze stali
za wersja leszka moze przemawiac to co sama krzywonos mowi w reportazu z 95 o swojej sytuacji w tamtym czasie. bardzo duzo pracowala bo pomagala matce utrzymac dom, zazdroscila kolezankom sukienek (na ktore musialaby by pracowac bog wie ile), itd. bardziej wiarygodne wydaje sie ze osoba w takiej sytuacji wyjedzie w trase niz rozpocznie strajk.
zwlaszcza ze jak mowi czytala ulotki opozycyjne, ale zaraz wylatywaly jej z glowy...
No tak, tylko czy taka osoba, jak jej tramwaj się zatrzyma, to pierwszy pomysł jaki ma, to iść do stoczni strajkować? Nie, taka osoba siedzi w tramwaju i czeka, aż włączą prąd.
A jeszcze takie pytanie - dlaczego rzeczywisty komitet strajkowy MPK nie wysłał swych przedstawicieli do stoczni 15 sierpnia?
Zrobili to po dwóch dniach, kiedy Henryka była już w Prezydium MKS?
-
@wojtek24
odpowiedź jest prosta - bo nie było wspólnego komitetu strajkowego, który powstał w nocy z soboty na niedzielę. To Borsuk pojechał w piątek w przebraniu stoczniowca w obstawie dwóch studentek, moich koleżanek, do strajkujących kierowców i tramwajarzy.
Brak inicjatywy powołania MKS już w piątek 15 sierpnia to jeden z poważniejszych błędów członków WZZ, na który nie otrzymuję od nich odpowiedzi. Wolą obwiniać Wałęsę za zakończenie strajku w sobotę 16 sierpnia, a co on niby miał zrobić skoro został przez stoczniowców przegłosowany? Gdyby był przed zakończeniem strajku powołany MKS to można by już wcześniej spisać wspólne postulaty, ogłosić je i wezwać wszystkich do strajku powszechnego. Powstrzymali się jednak. Czekali jak zakończy się sprawa strajku w Stoczni Gdańskiej, a zakończył się on sukcesem, czego członkowie WZZ przed strajkiem nie przypuszczali, jak i nie wierzyli, że będzie można wygrać jeszcze coś więcej.
-
@lestat
ale przydarzyła się jej na strajku inna rzecz, ale jak już pisałem, skoro wówczas postanowiono sprawę wyciszyć to nie ma sensu dziś tego wyciągać.
Co do tego, że takich tekstów wcześniej nie było... Wcześniej tak przeciw2ko "S" Krzywonos ostro nie występowała. Krytykować Kaczora mogła w każdym miejscu i czasie, ale dlaczego na tak uroczystym zjeździe, gdy za stołem prezydialnym zgodnie siedzieli sympatycy i członkowie różnych opcji politycznych.
Śniadek słusznie, ale niestety po fakcie, zauważył, że błędem było zaproszenie polityków, gdyż oni jedynie grają Związkiem, aby osiągnąć swoje partykularne interesy. To nie "S" zepsuła święto i jej członkowie, ale przybyli politycy. To, że członkowie "S" gwizdali i buczeli było wstrętne, ale robili to z pobudek politycznych - mają prawo popierać tego lub owego polityka. Z tego też w 1990 r. korzystał Kaczor, Tusk i Wałęsa, a także wielu innych. Wtedy im pasowało, aby upolitycznić związek maksymalnie dla swojej korzyści.
-
@leszek.sopot
Dopiero dzisiaj, via Freeman przeczytałem Pana tekst i dyskusję pod nim.
Oby więcej takich relacji z pierwszej ręki.
Pozdrawiam
-
Autor
Dziękuję za informacje.Szkoda,że jako uczestnik tamtych wydarzeń ( w innym mieście ) nie znałem historii p.Krzywonos.
Teraz jus wiem i jestem pewien , że Tusk zafunduje nam kolejnego bohatera ( bohaterkę ) wydarzeń sierpnia '80. On tak bardzo lubi ośmieszać Polaków.
-
@leszek.sopot
Fronda.pl: Henryka Krzywonos obroniła honor „Solidarności”?
Krzysztof Wyszkowski*: Trudno jest mówić o honorze Pani Henryki Krzywonos, którą znam osobiście i nawet dosyć lubię. Jednak, delikatnie mówiąc, jest to ostatni człowiek , który może wypowiadać się w sprawie honoru i godności solidarnościowej. Mam w pamięci pewien incydent z nią związany ze strajku w 1980 roku, który daje mi podstawy by odmawiać jej prawa do obrony honoru solidarności.
O jaki incydent chodzi?
W aktualnym wydaniu biuletynu IPN jest krótka notatka na temat pewnych okoliczności, które stawiają Panią Krzywonos wobec bardzo poważnych podejrzeń. I niech to Panu wystarczy.
Obrońcy jej wystąpienia przekonują , że jej wystąpienie, w którym zaatakowała Jarosława Kaczyńskiego nie było w ogóle polityczne a właśnie miało na celu obronę honoru „Solidarności”.
Całość:
wywwiad z K, Wyszkowskim
Może ktoś ma dostęp do biuletynu i zdradzi nam co to był za incydent?
-
@Pandorra
nie wiem co ma na myśli Wyszkowski, z tego co wiem w biuletynie IPN nie ma o tym mowy. Natomiast Krzywonos w jakimś sensie broniła honoru "S" i jej założycieli, których Jarosław Kaczyński niesprawiedliwie poniżył publicznie. Zrobiła to w złym stylu, ale w moich oczach racja była po jej stronie.
Moja notka nie dotyczy jej przemówienia na rocznicowym zjeździe, ale ludzi, którym odjęto rolę sprawczą w zainicjowaniu i poprowadzeniu strajku komunikacji miejskiej w Trójmieście. Wymazano ich za sprawą lansowania się Heni z historii.
-
Komentarz z lubczasopisma: SenSito
niezla bajk
aaaa ... kim jest autor tej bajki....?
-
leszek.sopot
Na stronie PiS, w wywiadzie z Kaczyńskim, jest fragment artykułu zamieszczonego w numerze 9-10 Biuletynu IPN z tego roku. Przedstawia on zupełnie inną wersję, niż Twoja.
Henryka Krzywonos nie była łamistrajkiem, bo gdy wyjeżdżała z zajezdni, w tej zajezdni strajku nie było.
Motorniczowie z jej zajezdni wyjechali, dopiero na mieście zorientowali się, że inne zajezdnie strajkują i wtedy przyłączyli się do strajku.
-
@wojtek24
gdzie ja napisałem, że była łamistrajkiem? Ja oparłem się na wersji Kazańskiego, ale uzupełniłem ją o relacje z pierwszej ręki - człowieka, który wówczas strajk komunikacji organizował.
-
@leszek.sopot
Motorniczowie z dwóch pozostałych zajezdni tramwajowych w Gdańsku Nowym Porcie i przy ulicy Łąkowej mimo wezwań do strajku pod naciskiem kierownictwa zakładów wyjechali na trasę. Pierwszym tramwajem, który wyjechał z zajezdni w Nowym Porcie kierowała Henryka Krzywonos. Przed nią dwóch motorniczych odmówiło wyjazdu na trasę - jeden gdzieś się zapodział, a drugi dostał raptem biegunki.
Nie wprost, ale to przecież dokładnie to oznacza:
Motorniczowie z dwóch pozostałych zajezdni tramwajowych w Gdańsku Nowym Porcie i przy ulicy Łąkowej mimo wezwań do strajku pod naciskiem kierownictwa zakładów wyjechali na trasę. Pierwszym tramwajem, który wyjechał z zajezdni w Nowym Porcie kierowała Henryka Krzywonos. Przed nią dwóch motorniczych odmówiło wyjazdu na trasę - jeden gdzieś się zapodział, a drugi dostał raptem biegunki.
Tam nie ma też informacji o wyłączeniu zasilania, a o zwyczajnym przyłączeniu się do strajku.
Nie ma tam tego, co powodowało moją niewiarę w tę wersję.
-
@wojtek24
Prądu nie było przez pewien czas. Jest to potwierdzona informacja. Czy z opowieści samej Krzywonos nie wynika, że z zajezdni wyjechała jako pierwsza i dlatego gdy stanęła (tylko gdzie? - 15. skręcała na zakręcie w stronę Politechniki a nie Opery, stanęła na zakręcie czy przystanku, po pewnym czasie zawróciła(?) do zajezdni, odwieziono ją do zajezdni autobusem, czy też udała się na strajk? - to wszystko jej wersje) stanęły pozostałe tramwaje... Nie znam jej najnowszej wersji z opublikowanej teraz książki. Może jest jeszcze inna.
-
Wszystko się zgadza
Chyba dwa, lub trzy lata temu oglądałem program „Pod prąd” z panem Kwoką. Opowiedział w nim historię strajku w Wojewódzkim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym i to, że niektóre tramwaje z panią Henią na czele wyjechały po obiecanej podwyżce (czy premii) dla łamistrajków. Nie pamiętam dokładnie sumy, bo był to dla mnie szok. Tak kończą żywot wielowariantowe „legendy”, a ich „ikony” okazują się bohaterami ...mimo woli.
Ś.p. pani Walentynowicz i państwo Gwiazdowie, to na razie wzorce niezakłamanego przekazu.
-
@leszek.sopot
"Walcząc w sobotę16 sierpnia o przedłużenie strajku w Stoczni Gdańskiej walczyła o swoją skórę"
Abstrahując od całości, która jest OK, powyższe zdanie jest.... takie pisowskie. W ten sposób mozna powiedziec o każdym inicjatorze ówczesnych strajków. Oczywiście z wyjątkiem Lecha Kaczyńskiego, który nie był inicjatorem, a więc "nie walczył o swoją skórę", ale pomagał strajkującym ratować ich skórę. Był więc tym jedynym szlachetnym.
-
@bufon
Może i jest to zdanie takie sobie, ale w zasadzie wszyscy przedstawiciele z innych zakładów pracy walczyli o swoją skórę bo nie mieli jak stoczniowcy zapewniony przez I Sekretarza PZPR w Gdańsku, Fiszbacha, "glejt bezpieczeństwa".
-
@leszek.sopot
W takim razie w tym samym sensie żołnierz na polu bitwy zawsze bije się o własną skóre a nie np.: o Ojczyznę.
W 1980 r. większości chodziło o coś więcej niż o własną skórę.
-
Z archiwum TVP Gdańsk
w sierpniu 1980 r. reporterzy TV Gdańsk rozmawiali z ludźmi, którzy zatrzymali gdańską komunikację:
-
@ Leszek.Sopot
Doskonaly ten film.
Tak sobie wlasnie yobrazam partyjna agitke PZPR juz po rozpoczeciu strajkow.
1. Lepsze krajowe Jelcze i bratnei Skody od Berlietow za dewizy.
2. Co maja robic wolne zwiazki zawodowe? Nie ruszac polityki, a zajmowac sie prostym robotnikiem i jego sprawami.
-
@wojtek24
Proszę Pana o odpowiedź na to o co Pana pytałem. Bierze Pan nadal udział w dyskusji, jako człowiek który w stoczni był, w dodatku podpierając się tym mówi Pan, że Kaczyński kłamie. Odpowie Pan, jakie ma Pan podstawy by tak sądzić?
-
@Moomintroll
przecież to jest specjalnie zmontowana z oryginalnych wypowiedzi informacja propagandowa. Jak by pan sobie wyobrażał niezależne materiały dziennikarskie puszczane w czasach PRL w oficjalnych mediach? Myśli pan, że ci robotnicy nie powiedzieli wówczas niczego więcej?
-
@ Leszek.Sopot
Ja myslalem, ze to w ogole nie sa robotnicy.
Te dwa nazwiska sa autentyczne?
-
@Moomintroll
Są to, choć odpowiednio zmontowane, autentyczne wypowiedzi autentycznych ludzi podpisanych z imienia i nazwiska. To oni zorganizowali strajk komunikacji miejskiej w Gdańsku.
-
@ Leszek.Sopot
To w takim razie skandal.
Ten material powinien chodzic tylko z komentarzami.
Ktos inny niezorientowany a niuansach polskiej historii, pomysli to samo co i ja.
-
@Moomintroll
Tak, tylko, że ten brak prawdy powinien pozostać specyfiką Ubekistanu. Tymczasem nadal mamy z nim do cznienia. Pozdrawiam.
Piszę w lubczasopismach
-
28.04.2011 07:27
-
28.04.2011 00:44
-
25.02.2011 15:58
-
14.09.2010 16:56
Ostatnie notki
-
Antoni Dudek się myli
W szyfrogramie ZW–I–01476/81 z 13 grudnia 1981 r. o godzinie 11.00 gen. Kiszczak opisał zasady użycia...
28.04.2011 00:22 55 -
Bronisław Geremek na UG czyli antysowiecka prowokacja
Postanowiłem już dawno, że nie będę zamieszczał nowych wpisów na komercyjnej witrynie, która...
25.02.2011 15:02 66 -
Aresztowani za niepodległość
Czy w święto Niepodległości można bezkarnie "demonstracyjnie okazywać lekceważenie najwyższych wartości i...
12.11.2010 14:44 3
Moje ostatnie komentarze
-
Tłumaczenie tłumaczeniem, aleja tego bełkotu prawie nie rozumiem. Czy po angielsku to tez tak...
25.01.2012 13:56
-
Pani Renato, nie chodzi o to, czy Donek lub Kaczor dorobił się majątku, ale o to jacy ludzie...
23.01.2012 15:22
-
Pani Renato, Najlepiej mi znanym specem od zasady kolesiostwa jest mój były kolega Donek, z...
23.01.2012 13:44
-
Zapytajcie go o podróże do Sopotu
Czy na wezwanie każdego prezesa Kamiński, jako szef CBA, pojechałby na drugi koniec Polski,...
23.01.2012 11:02
-
Małgosiu, to co napisałaś, to tandetna propaganda:(
W 1996 r. zostało na wniosek posłów SLD i PSL umorzone postępowanie przed Komisja...
06.01.2012 22:35
Aktywne dyskusje
-
Jubileusz „Solidarności” w szponach partyjnej nienawiści
komentarze: 45ostatnio: ENTEFUHRER
-
Antoni Dudek się myli
komentarze: 55ostatnio: BLAZIO
-
Bronisław Geremek na UG czyli antysowiecka prowokacja
komentarze: 66ostatnio: WOZIWODA
-
Aresztowani za niepodległość
komentarze: 3ostatnio: LESZEK.SOPOT
-
Strajk komunikacji miejskiej w sierpniu 1980 r.
komentarze: 122ostatnio: ROCKY
Archiwum postów
| « | Styczeń 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | ||||||
| 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
| 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 |
| 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 |
| 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 |
| 30 | 31 | |||||
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- 1maud 1092 22391
- Chevalier 399 12786
- Consolamentum
- eska 604 15365
- FOTOGRAFIA
- Freeman 60 6699
- giz 3miasto 346 20611
- gschab 442 1593
- Krzysztof Leski 3086 50967
- Krzysztof Wołodźko - Consolamentum 647 5402
- lestat 1576 8378
- Leszek Budrewicz 30 64
- Marek H. Kotlarz 65 37
- Mariusz A. Roman 296 317
- nocnik 1 4503
- NOWY OBYWATEL 386 321
- Panna Wodzianna 1511 45276
- partyzant 508 14949
- Piotr Dwojacki 120 1136
- Witek 239 11848
- wojciech jacob jankowski 29 27



